Szacowany czas czytania: 9 minut

Coraz więcej polskich sklepów internetowych myśli o wejściu na zagraniczne rynki. Klienci z Niemiec, Czech czy Rumunii są otwarci na zakupy w polskich e-sklepach, a Unia Europejska daje ku temu dobre warunki. Pytanie brzmi: jak zorganizować wysyłkę tak, żeby wszystko działało sprawnie, bez zbędnych kosztów i stresu? W tym artykule pokażemy, jak można uprościć proces dostawy międzynarodowej i na czym naprawdę warto się skupić, żeby sprzedaż za granicą stała się naturalnym krokiem w rozwoju, a nie skomplikowanym wyzwaniem operacyjnym.

Kluczowe informacje

  • Ogromny potencjał wzrostu: Rynek e-commerce w UE przekroczył wartość 703 miliardów euro, a sprzedaż cross-border stanowi 26% tej kwoty, podczas gdy w polskich sklepach to obecnie tylko 8–10%.
  • Redukcja kosztów logistycznych: Dzięki optymalizacji procesów koszt wysyłki do krajów takich jak Czechy czy Rumunia można obniżyć do poziomu 22,96 zł netto, podczas gdy standardowe stawki rynkowe wahają się od 50 do 80 zł.
  • Wpływ na konwersję: Aż 70% europejskich konsumentów porzuca koszyk z powodu zbyt wysokich kosztów dostawy lub braku zaufania do przewoźnika, a 13% rezygnuje z zakupu przez brak preferowanych metod płatności.
  • Szybsza dostawa: Wyeliminowanie zbędnych punktów przeładunkowych (redukcja z 4–5 hubów do zaledwie 1–2) pozwala skrócić czas transportu do 2–4 dni roboczych, zamiast standardowych 5–7 dni.
  • Lokalne dopasowanie: Kluczowe dla sukcesu za granicą jest oferowanie płatności za pobraniem (COD) w lokalnej walucie oraz zautomatyzowanych zwrotów, co jest szczególnie istotne w branżach fashion i elektronika.

Spis treści

Jak rośnie potrzeba prostych rozwiązań w cross-border?

Jeszcze do niedawna wysyłka za granicę była domeną dużych firm, operujących w skali masowej i dysponujących rozbudowanym zapleczem logistycznym. Dziś to małe i średnie e-commerce’y najczęściej podejmują decyzję o wejściu na nowe rynki. Skala tego zjawiska nie jest przypadkowa. W 2023 roku wartość rynku e-commerce w Unii Europejskiej przekroczyła 703 miliardy euro, z czego ponad 26% przypadało na sprzedaż cross-border. 

Dla porównania – udział sprzedaży zagranicznej w przychodach polskich sklepów online wciąż utrzymuje się na stosunkowo niskim poziomie 8–10%. Te dane pokazują wyraźnie, że potencjał wzrostu jest ogromny – ale też, że coś musi go blokować.

Jak jest największa bariera w sprzedaży zagranicznej?

Mimo że e-commerce daje dziś niemal nieograniczone możliwości, sprzedaż zagraniczna nadal wiąże się z kilkoma dodatkowymi krokami, o których warto pomyśleć wcześniej. Chodzi przede wszystkim o kwestie logistyczne: 

  • wybór przewoźnika, 
  • sposób nadania paczki, 
  • integracja śledzenia przesyłek
  • organizacja zwrotów w kraju odbiorcy. 

W tradycyjnym modelu, aby dostarczyć paczkę np. do Hiszpanii czy Francji, trzeba skorzystać z usług międzynarodowych realizowanych przez operatora, który działa w kilku etapach: 

  • odbiór lokalny, 
  • transport do hubu, 
  • przeładunek, 
  • eksport do zagranicznego magazynu, 
  • kolejny przeładunek, 
  • dostawa ostatniej mili. 
Jak wygląda tradycyjna dostawa międzynarodowa, trasa: Polska – Hiszpania

Każdy z tych etapów generuje czas i koszty. Samo nadanie paczki do krajów Europy Zachodniej może kosztować od 50 do nawet 80 zł netto, w zależności od wagi, wymiarów i usług dodatkowych. Na te kwoty często nakładają się jeszcze opłaty paliwowe, drogowe czy za doręczenie do stref oddalonych. Co istotne, wiele z tych kosztów i komplikacji nie jest widocznych na pierwszy rzut oka. Sklepy często muszą radzić sobie z:

  • brakiem opcji płatności przy odbiorze w lokalnej walucie (popularnej m.in. w Czechach, Rumunii, Włoszech),
  • długim czasem dostawy, często 5–7 dni
  • ograniczonym dostępem do tanich lub zautomatyzowanych zwrotów,
  • fragmentarycznym systemem śledzenia (każdy przewoźnik z własnym linkiem i statusem),
  • i brakiem przewidywalnych cenników, co utrudnia wycenę kosztów logistycznych dla klienta końcowego.

Z perspektywy klienta te problemy przekładają się na spadek zaufania i niższą konwersję. Nieznany kurier, brak lokalnych opcji dostawy, brak płatności przy odbiorze – to wszystko sprawia, że użytkownik rezygnuje z zakupu, mimo że produkt i cena są atrakcyjne. Jak pokazują badania, 70% klientów w Europie porzuca koszyk z powodu kosztów dostawy, braku zaufania do przewoźnika lub problemów z płatnością. Jednocześnie, 13 % porzuceń dotyczy braku odpowiednich metod płatności, a kolejne 7 % – ograniczonego wyboru dostępnych opcji.

Jak Alsendo International upraszcza ten proces?

Jak wygląda proces wysyłki paczki za granicę z Alsendo Intenational

W modelu wysyłek międzynarodowych, który oferuje Alsendo International, logistyka przestaje być problemem operacyjnym, a zaczyna być realnym narzędziem przewagi konkurencyjnej. Oto pięć kluczowych korzyści, które mają bezpośredni wpływ na sprzedaż i lojalność klientów:

1. Krótszy czas dostawy

Tradycyjna wysyłka do krajów UE trwa często 5–7 dni roboczych z powodu licznych punktów przeładunkowych. W uproszczonym modelu Alsendo paczka trafia do kraju docelowego bez zbędnych przystanków i natychmiast przekazywana jest lokalnemu kurierowi. Dla klienta oznacza to szybsze doręczenie, a dla sklepu – lepszy wskaźnik terminowości i mniej reklamacji.

Jak wygląda dostawa międzynarodowa Alsendo International, trasa: Polska – Hiszpania.

2. Niższe i przewidywalne koszty

Brak opłat paliwowych, drogowych czy dodatkowych za strefy niestandardowe. Ceny są ustalane z góry, a sklepy mogą łatwo porównać warianty w intuicyjnym panelu. 

Przykładowo: paczka do Czech czy Rumunii może kosztować już od 22,96 zł netto, co w porównaniu do stawek międzynarodowych (często 50–80 zł) robi realną różnicę w marży.

3. Płatność przy odbiorze w lokalnej walucie

W wielu krajach europejskich — jak Czechy, Rumunia, Grecja — płatność za pobraniem (COD) to wciąż preferowana forma zakupów. W tradycyjnych systemach jest niedostępna lub bardzo kosztowna. Alsendo umożliwia tę opcję lokalnym kurierom, co zwiększa zaufanie i zmniejsza liczbę porzuconych koszyków. 

4. Proste i tańsze zwroty

Zwroty zagraniczne to dla wielu sklepów pięta achillesowa – bywają kosztowne i skomplikowane. Model lokalnej obsługi pozwala klientowi nadać zwrot w kraju odbioru, a logistyka zajmuje się resztą. Dla sklepu oznacza to niższy koszt operacyjny i lepszą obsługę klienta.

Uwaga! To szczególnie ważne w branżach o wysokim poziomie zwrotów, jak moda, kosmetyki czy elektronika.

5. Jedno miejsce do zarządzania całością

Zamiast logować się do trzech różnych paneli przewoźników, sklep ma jeden dostęp do całości operacji – od nadania po śledzenie i raporty. Śledzenie przesyłek działa przez jeden link, niezależnie od kraju czy kuriera lokalnego. To ogromne ułatwienie, szczególnie dla firm obsługujących wiele rynków równolegle.

Jak wygląda proces wysyłki międzynarodowej: standardowy kurier vs. Alsendo International – porównanie

ProcesStandardowy kurierAlsendo International
Liczba pośrednich hubów4–51–2
Koszty dodatkoweCzęsto ukryteBrak dopłat paliwowych itp.
Czas dostawy (np. PL-ES)4–7 dni2–4 dni
Płatność przy odbiorzeNiedostępna lub trudna do wdrożeniaTak, w lokalnej walucie
ZwrotyMogą być skomplikowaneZautomatyzowane

To rozwiązanie dla e-commerce, który myśli o skalowaniu – zobacz czy dotyczy Ciebie

Jeśli prowadzisz sklep internetowy i rozważasz sprzedaż zagraniczną, niezależnie od tego, czy masz już pierwsze zamówienia spoza Polski, czy dopiero testujesz temat — uproszczony model logistyki międzynarodowej może być dla Ciebie kluczowym wsparciem. Szczególnie jeśli działasz w małej lub średniej skali i nie chcesz (lub nie możesz) inwestować w kosztowną, rozbudowaną infrastrukturę logistyczną.

Ten model sprawdzi się idealnie, jeśli:

  • chcesz zminimalizować próg wejścia na nowe rynki — bez podpisywania umów z zagranicznymi kurierami, bez integracji z kolejnymi systemami, bez barier technologicznych;
  • działasz w branży o wysokim odsetku zwrotów (np. moda, kosmetyki, lifestyle) i wiesz, że zwroty nie są wyjątkiem, ale częścią procesu zakupowego, szczególnie za granicą;
  • zależy Ci na wysokim współczynniku konwersji i wiesz, że brak opcji płatności przy odbiorze (COD) albo długi czas dostawy często zabijają sprzedaż jeszcze przed finalizacją zamówienia;
  • budujesz zaufanie na nowych rynkach i potrzebujesz logistyki, która nie będzie Cię spowalniać, tylko wspierać w sprzedaży – najlepiej lokalnymi kurierami, znanymi Twoim klientom.

Jeśli Twój sklep celuje np. w Czechy, Rumunię, Niemcy czy Francję, to warto wiedzieć, że klienci w tych krajach nadal oczekują lokalnego doświadczenia zakupowego, nawet jeśli robią zakupy w zagranicznym sklepie. Znany kurier, dostawa do paczkomatu, możliwość płatności przy odbiorze czy lokalny punkt zwrotu – to wszystko działa na Twoją korzyść.

I co najważniejsze – dzięki uproszczonemu modelowi nie musisz być dużą marką z własnym działem logistyki. Możesz działać sprawnie, bezpiecznie i z przewidywalnymi kosztami już od pierwszych wysyłek. A jeśli ekspansja się uda – łatwo skalujesz to rozwiązanie, bez zmiany operatora i bez dodatkowych inwestycji.

Sprawdź już teraz jak działa dostawa z Alsendo International

https://eizba.pl/wp-content/uploads/2023/02/Raport_e-Izby_Dekada_polskiego-e-commerce_2023.pdf https://baymard.com/lists/cart-abandonment-rate

https://analyzify.com/statsup/cart-abandonment

Zamów kuriera po odbiór Twojej przesyłki!

Skorzystaj z oferty największych firm kurierskich

Załóż darmowe konto