Szacowany czas czytania: 6 minut

Rynek dostaw zmienił się szybciej niż same sklepy internetowe — dziś klienci oczekują nie tylko szybkiej, ale przede wszystkim wygodnej i elastycznej dostawy. Nowe warianty usług GLS dostępne w Apaczka odpowiadają na zmiany, które w 2026 roku stają się standardem w e-commerce i realnie wpływają na sposób, w jaki sklepy organizują logistykę sprzedaży.

Koniec jednego modelu dostawy w e-commerce

Jeszcze kilka lat temu większość wysyłek w e-commerce miała identyczny przebieg: kurier próbował dostarczyć paczkę bezpośrednio pod drzwi klienta, często nieskutecznie, co prowadziło do dodatkowych prób doręczeń, kosztów i opóźnień. Wciąż w wielu krajach 8–20% wszystkich paczek nie dociera do odbiorcy za pierwszym razem — głównie z powodu nieobecności adresata, błędów adresowych lub niejasnych instrukcji dostawy. Takie nieudane próby mogą kosztować przewoźnika i sprzedawcę znaczne kwoty — nawet ok 25-40 PLN więcej za każdą nieudaną próbę dostarczenia oraz dodatkowe koszty ponownych prób, obsługi klienta i zwrotów. Rozwiązania wyłącznie oparte na doręczeniu do drzwi zaczynają w 2026 roku ustępować miejsca modelom, które zwinnie łączą różne punkty odbioru i nadania, bo zarówno sprzedawcy, jak i klienci widzą w tym wymierne korzyści operacyjne i finansowe.

Zobacz też: Jak skrócić czas dostawy bez zwiększania kosztów?

Jak dziś wygląda dostawa dopasowana do klienta?

Nowy model dostaw, który pojawia się m.in. w rozszerzonej ofercie GLS dostępnej w Apaczka, przesuwa punkt ciężkości z tradycyjnej formy „kurier – drzwi” na elastyczne doświadczenie klienta i efektywność operacyjną sprzedawcy. W praktyce oznacza to, że:

  • klienci mogą wybierać, gdzie odbierają paczkę (dom, punkt partnerski, inny adres), co redukuje ryzyko pierwszej nieudanej próby;
  • sprzedawcy mogą dobierać sposób nadania przesyłki najlepiej dopasowany do struktury zamówienia lub modelu logistycznego;
  • dostawa nie musi kończyć się pod drzwiami, co upraszcza planowanie tras i pozwala obniżyć koszty operacyjne.

Takie podejście minimalizuje nieudane próby doręczeń, skraca czas dostawy i redukuje koszty logistyki ostatniej mili. W 2026 roku staje się to standardem efektywnych operacji e-commerce, a nie tylko „opcją premium” dla wybranych klientów. 

Nadanie przesyłki też stało się elastyczne

Jeszcze niedawno standardem było stałe zamawianie kuriera po odbiór każdej paczki z magazynu lub biura. Taki model dobrze działa przy dużych, regularnych wolumenach, ale bywa kosztowny i mało wygodny przy mniejszych wysyłkach. W praktyce wiele firm wysyła paczki nieregularnie — w zależności od sezonu, promocji czy liczby zamówień.

Dziś model nadania staje się bardziej elastyczny. Firmy mogą:

  • nadawać przesyłki w punktach wtedy, gdy jest to wygodne,
  • łączyć odbiory kurierskie z nadaniami własnymi,
  • dopasowywać sposób nadania do aktualnej liczby zamówień.

Szczególnie korzystają na tym:

  • małe i rozwijające się sklepy internetowe,
  • firmy działające bez stałego magazynu,
  • sprzedawcy sezonowi lub prowadzący sprzedaż dodatkowo do innej działalności.

Dzięki temu logistyka nie wymaga od początku rozbudowanej infrastruktury i może rosnąć razem ze skalą sprzedaży.

Ekspansja zagraniczna stała się prostsza operacyjnie

Jeszcze kilka lat temu sprzedaż zagraniczna była zarezerwowana głównie dla dużych sklepów, które posiadały rozbudowane zaplecze logistyczne i doświadczenie w obsłudze różnych modeli dostaw. Dla mniejszych firm wejście w sprzedaż cross-border oznaczało konieczność poznania nowych procedur, kosztów i sposobów organizacji wysyłek.

Obecnie sytuacja zaczyna się upraszczać. Coraz częściej wysyłka do krajów UE działa podobnie jak wysyłka krajowa, co znacząco obniża próg wejścia w sprzedaż międzynarodową. W praktyce oznacza to, że:

  • warianty dostaw działają podobnie w kraju i za granicą,
  • sklepy nie muszą wdrażać zupełnie nowego modelu logistycznego,
  • sprzedaż do krajów UE staje się naturalnym rozszerzeniem obecnej oferty,
  • można testować sprzedaż zagraniczną bez dużych inwestycji operacyjnych.

Dzięki temu coraz więcej sklepów traktuje sprzedaż zagraniczną nie jako oddzielny projekt, lecz jako kolejny etap rozwoju biznesu, który można wdrażać stopniowo razem ze wzrostem sprzedaży.

Logistyka zaczyna wspierać marżę, a nie tylko generować koszt

Przez lata logistyka była w e-commerce traktowana głównie jako koszt niezbędny do realizacji zamówienia. Sklep musiał wysłać paczkę, często oferując klientowi darmową lub tanią dostawę, co bezpośrednio obniżało marżę sprzedaży. Wraz ze wzrostem kosztów transportu i obsługi zwrotów widać jednak wyraźnie, że sposób organizacji dostawy zaczyna mieć realny wpływ na rentowność sklepu.

Zobacz też: Jak skutecznie wdrożyć politykę zwrotów w swoim sklepie online?

Nowy model dostaw pozwala dziś zarządzać logistyką bardziej elastycznie i świadomie. W praktyce sklepy mogą:

  • różnicować koszt dostawy w zależności od wybranego wariantu,
  • promować tańsze operacyjnie opcje odbioru w punktach,
  • dopasowywać sposób dostawy do wartości koszyka lub rodzaju produktu.

To z kolei daje konkretne efekty biznesowe:

  • łatwiej utrzymać marżę bez podnoszenia cen produktów,
  • można oferować darmową dostawę przy niższym koszcie operacyjnym,
  • zmniejsza się liczba problemów z doręczeniem i reklamacji logistycznych.

W efekcie logistyka przestaje być tylko kosztem operacyjnym, a zaczyna pełnić rolę narzędzia, które pomaga zwiększać efektywność sprzedaży i stabilność marży w e-commerce.

Jak GLS odpowiada na nowe potrzeby e-commerce?

Zmiany w logistyce 2026 są tylko trendem rynkowym — wymagają realnego zaplecza logistycznego, które pozwala elastycznie łączyć różne modele nadania i doręczenia. I właśnie w tym miejscu oferta przewoźnika GLS, dostępna poprzez Apaczka, zaczyna odpowiadać na potrzeby współczesnego e-commerce.

Rozszerzona oferta polega na udostępnieniu modelu dostawy, który pozwala sklepom:

  • łączyć doręczenia kurierskie i odbiory w punktach,
  • elastycznie wybierać sposób nadania przesyłek,
  • oferować różne warianty dostawy bez komplikowania procesów operacyjnych,
  • rozwijać sprzedaż zagraniczną bez budowania nowej logistyki od podstaw,
  • skalować wysyłki razem ze wzrostem sprzedaży.

W praktyce oznacza to, że Twój sklep nie musi już wybierać jednego modelu dostawy dla wszystkich zamówień. Możesz dopasować logistykę do klienta, sezonu sprzedażowego czy rodzaju produktu, jednocześnie utrzymując kontrolę nad kosztami operacyjnymi.

I właśnie dlatego nowe warianty usług GLS wpisują się w kierunek, w którym zmierza dziś e-commerce: dostawa przestaje być sztywnym elementem procesu, a staje się narzędziem wspierającym sprzedaż i doświadczenie klienta.

Źródła:

  1. https://smartroutes.io/blogs/last-mile-delivery-statistics-the-complete-data-resource
  2. https://www.parcelhive.com/blog/last-mile-delivery-smart-lockers-cost-reduction